Siemka, Dzisiaj taki inny post. Coś do czytania o Violettcie i innych. Zapraszam was moje skarby do czytania.
*Przyleciałam tu- Do Sevilli na mój koncert. Była ze mną Francesca, Camila, Ludmiła i mój LEON!*
V: Zobacz! To arena! Jezu... Ale słodko!
*Nagle wszyscy zaczęli krzyczeć "Violetta,Violetta!"*
F: To dziwne, Jeszcze przed chwilą nikogo tu nie było...
Lu: ... A teraz przyszli tu żeby podziwiać mnie!!!
Le: Ludmiła! Przypomnij sobie, że to jest trasa koncertowa Vilu.
*Godzinę później zaczęła się próba Violetty.*
''Veo, veo, ¿ Que ves? Todo depende, de quien quieras veer...''
*Nagle zadzwonił telefon Leona. Dzwoniła Gery.*
Le: Gery, nie mogę gadać.
G: Słuchaj, to ważne!!!
Le: No co?
G: Twoja mama uciekła.
Le: Co ty wygadujesz? Głupoty. Przestań.
G: To nie żarty! Posłuchaj mnie!
Le: Nie mogę z tobą gadać. Pa.
*Skończyła się próba. Violetta przyszła do Camili.*
V: Jak mi poszło?
C: Kochana, byłaś świetna!
Lu: Nom. Nawet ładnie Ci poszło.
*Przyszedł Leon.*
Le: Skarbie, musimy porozmawiać.
C: Rozmawiajcie. Nie przeszkadzamy.
Le: Na osobności.
*Poszli do hotelu.*
Le: Violetta, przepraszam.
V: Za co???
Le: Mam samolot do Buenos Aires.
*Violetta zgłupiała.*
V: Co???
Le: To, co słyszysz. Jutro wylatuję.
V: Ale jutro jest mój koncert!!!
Le: Poradzisz sobie.
V: A tak wgl, to po co lecisz?
Le: Bo Gery dzwoniła.
V: Nie pozwolę Ci dokończyć. Leon. Jeden telefon i tyle. Już lecisz. Ja myślałam, że mnie kochasz, ale widzę, że...
Le: Violetta! Ja Cię kocham! Ale moja mama uciekła i zostawiła list. Napisała , że mam wrócić do domu, inaczej nigdy jej nie znajdziemy.
V: Skarbie. Przepraszam za moje zachowanie.
Le: Nic nie szkodzi. Muszę iść pakować walizki. Pa.
~(Myśli Violetty) Przytuliłam go tak mocno jak nigdy. Jego mama była dla mnie też jak mama. Troszczyła się o mnie. Nie pozwolę, żeby stało się jej coś złego.~
*Violetta zemdlała*
Le: Co ja zrobiłem?
*Pocałował ją. Violetta się obudziła*
V: Leon, wiem czemu zemdlałam.
Le: Czemu?
V: Będe mamą. A ty tatą. Musisz tu zostać. •The end•
Co sądzicie o tym rozdziale? Jak myślicie, jak Leon postąpi? Zostanie czy pojedzie? Mam nadzieję, że się podobało.
Kc ♥
Oli Via.